|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Na ile punktów oceniasz odcinek? |
1 |
|
4% |
[ 4 ] |
2 |
|
0% |
[ 0 ] |
3 |
|
0% |
[ 0 ] |
4 |
|
0% |
[ 0 ] |
5 |
|
1% |
[ 1 ] |
6 |
|
1% |
[ 1 ] |
7 |
|
5% |
[ 5 ] |
8 |
|
15% |
[ 15 ] |
9 |
|
36% |
[ 35 ] |
10 |
|
37% |
[ 36 ] |
|
Wszystkich Głosów : 97 |
|
Autor |
Wiadomość |
Risika
Lekarz w trakcie specjalizacji
Dołączył: 29 Wrz 2008
Posty: 560
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Ostróda Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 17:43, 06 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Bardzo fajny daje 9.
Cudnee karaoke akcja Wilsona z przekupstwem końcowa scena z Cuddy
Sam House w tym odcinku wyśmienity
ciekawy przypadek
Taub mimo iż zdradliwa bestia to bardzo fajny xD towarzysz zabaw dla Housa xP
Picie Housa...cóż on musi mieć jakiś nałóg już chyba wolałam vicodin
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Sourness
Pacjent
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z północy ;] Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:37, 06 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Właśnie jestem po obejrzeniu tego odcinka i muszę przyznać, że był niezły ; ) niezły... dobra, był fajny. Najlepsze sceny - ostatnia scena (Huddy) i karaoke (jak ktoś wcześniej już napisał - "ciuchcia" , choć najbardziej mnie do nieba wziął ten boski śpiew Jessego Spencera, ale chórek też był niezawodny:) ) . Odcinek wyceniłam na dziewiątkę, bo zdarzały się lepsze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
cud na kiju
Pacjent
Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z chlewika Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:55, 06 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Mnie też podryguje ręka, kiedy w szklance pływa cosik, a wypijam do dna...truskawki w kompocie na przykład.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
iskrzak
Neurolog
Dołączył: 25 Lis 2009
Posty: 1646
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:45, 07 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Ale nie masz Huntingtona, poza tym nie pokazywaliby tego jak sobie popija i "przypadkiem" drga jej ręka bez powodu, no i spojrzenie House'a na nią po tym było dość wymowne. Dla mnie to jest jasne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Izoch
Okulista
Dołączył: 08 Sty 2010
Posty: 2248
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sammyland Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 17:14, 07 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
madzia-cuperek napisał: | drugiej strony na co House liczy? Że zawsze będą razem? |
Znają się bardzo długo, ich przyjaźń nie trwa od dwóch lat. House boi się, że go straci. Wilson robi wszystko, by w jakiś sposób pozbyć się House'a. Przekupywać jego zespół po to, by się nim zajęli? Żałosne.
ziggy napisał: | Myślę też, że po prostu spodobało mu się mieszkanie z Wilsonem. I nawet nie koniecznie chodzi o to, że z Jimmym, ale o sam fakt, że nie jest ciągle sam |
Też to tak widzę. W swoim domu był po prostu samotny. Z Wilsonem czuje się bezpieczniej i pewniej, nawet, jeśli sam tego nie przyzna. Potrzebuje kogoś, kto będzie z nim.
madzia-cuperek napisał: | jeśli wspólne mieszkanie miało być częścią terapii House'a, to chyba i tak już dość długo to trwa. |
Trwa długo, ale Wilson kupił to mieszkanie z jakiegoś powodu. Nie musiał kupować mieszkania, mógł zostać w starym i w końcu go wywalić. Wątpię, że wtedy jeszcze miał nadzieję być z Sam i planował z nią mieszkać pod jednym dachem.
Szatan napisał: | Jeśli House znów będzie miał jakiś nałóg, będzie to zwyczajnie nudne |
Ja mimo wszystko czekam na taki moment. Bo House nie jest na tyle silny, by sobie poradzić, tym bardziej, jak jest odtrącany.
Kacper napisał: | James po prostu nie chce, by znowu do tego doszło. |
Może nie chcieć, rozumiem to nawet, bo House bywa dupkiem. Ale chyba zna swojego przyjaciela na tyle, by zauważyć, że ten wcale nie czuje się komfortowo w tej sytuacji, że jest mu zwyczajnie głupio i przykro? Lepiej by było tak, zamiast widzieć, jak House nie wie w gruncie rzeczy co robić - niszczyć ich, widząc, że Wilson jest szczęśliwy i odzyskać tę część przyjaciela, którą zabrała mu Sam, czy pozwolić im być razem, skazując się na samotność.
pozytw.nie93 napisał: | albo tak bardzo się zmienił (w co wątpie) albo przestał o nią walczyć, nawet w ten śmieszny i trochę żenująco-dziecinny sposób- nie było Lucasa, miał okazję coś spsocić. Nie zrobił nic. Jeżeli faktycznie tak bardzo się zmienił, to ja serdecznie podziękuję, wolę już żeby faktycznie znienawidził Cuddy, byle nie kochał jej w taki sposób. |
Dokładnie. Bo w sumie WTF? Tak samo, jak pisałam wcześniej - po tylu sezonach postanowili wpaść sobie w ramiona, Boże, jaka to słodka para...!, bo zobaczyli, jak się kochają i nie wyobrażają sobie życia bez siebie?
Bezsensowne jest wciskanie teraz kolejnej pary, gdy wcześniej z domysłami fanów było o wiele lepiej i przyjemniej oglądać.
Landryna napisał: | Kobieto, odejdź w następnym odcinku i już nigdy nie wracaj. |
Och, tak! Sam wkurza mnie samą swoją obecnością. Nie podoba mi się ta aktorka, ta postać, ten głos. Może gdyby grał ją kto inny, spodobałaby mi się bardziej, nie wiem.
gehnn napisał: | Trzynastka. Prawdopodobnie najbardziej irytująca mnie postać w serialu, pomijając Trittera, Sam, etc. Jest nieznośną Mary Sue (...) |
Jest Mary Sue - zgadzam się. Swoją drogą, zupełnie jak Cuddy. Mimo wszystko, jej postać bywa interesująca, są momenty, kiedy miło się jej słucha
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pinezka
Pacjent
Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:08, 07 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Odcinek świetny;]
9,5/10
Jeden z najlepszych w tym sezonie pod względem humoru.
Cieszę się, że scenarzyści nie zapomnieli jak się to robi;D Świetna scena z łóżkiem;D Aż sama ze swojego spadłam (chociaż nie mam takiej pościeli w rakiety;P), hehe.
Przypadek podobał mi się średnio, ale cała otoczka była super.
A tak jak inne osoby w tym gronie jestem dosyć zirytowana obecnością Sam. Jest jakaś taka "rozlazła"... Nie budzi mojej sympatii.
Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka, a jednocześnie bardzo nie chcę, żeby jego czas nadszedł - wtedy przecież już tuż, tuż do finału i znów "paromiesięczne" czekanie na siódemkę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
iskrzak
Neurolog
Dołączył: 25 Lis 2009
Posty: 1646
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:28, 07 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Co do 13, w tym odcinku wyjątkowo mnie nie denerwowała. I nie miała tak koszmarnie prostych włosów, sukces. Od razu wygląda bardziej "ludzko". Za to Wilson mnie rozczarowuje, ale jak już kiedyś pisałam, to, że wróci do do House'a jest tak pewne jak to, że będzie siódmy sezon.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pinezka
Pacjent
Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 10:57, 08 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
iskrzak napisał: | Za to Wilson mnie rozczarowuje, ale jak już kiedyś pisałam, to, że wróci do do House'a jest tak pewne jak to, że będzie siódmy sezon. |
Zgadzam się w 100%.
Wilson za bardzo próbuje się zdystansować od House'a.
I strasznie mi się to nie podoba.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
hiszpania91
Pacjent
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 21:59, 08 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
ludzie błagam Wilson chce się zdystansować do housea....czy wy trochę nie przesadzacie?Spójrzmy co Wilson robił przez ostatni rok:znajduje klinike dla housea, potem troszczy się o niego, wreszcie kupuje mieszkanie żeby house nie musiał samotnie mieszkać.Kiedy wreszcie w życiu Wilsona pojawia się kobieta, z która ma szanse na jakiś realny związek (nie licząc Amber i poprzednich żon) on ma z tego zrezygnować na rzecz przyjazni z housem?No błagam nikt nie jest aż takim altruistą.To, że house zamieszka samotnie nie będzie na pewno oznaczało ich przyjazni.nowy związek Wilsona potrzebuje przestrzeni i House na pewno doskonale to rozumie. Nie wiem naprawde o co się burzycie...to że wilson znalazł sobie dziewczyne nie oznacza konca ich przyjazni ani tym bardziej tego, że wilson próbuje sie dystansować.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pinezka
Pacjent
Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 10:59, 09 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Hiszpania91 - zgoda.
Ale on nie robi tego wprost.
Próbuje jakichś gierek z przekupstwem, kluczy, zamiast powiedzieć o co chodzi.
Zgadzam się, że Wilson zrobił dla Grega mnóstwo. Nie sądziłam, że kupi to mieszkanie dla nich obu, co było dowodem wielkiego poświęcenia.
Ale teraz nie mówi mu o co chodzi w sposób dosłowny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
hiszpania91
Pacjent
Dołączył: 24 Cze 2009
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 15:22, 09 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
To zrozumiałe, że Wilson nie mówi mu tego dosłownie.jimmy jest rozdarty-nie chciałby wyrzucać kumpla za drzwie ale jest do tego zmuszony, bo w tym domu wyraznie brakuje miejsca dla tylu osób.Sam house powinien się domyślić, że przegina siedząc tak długo u Wilsona, keidy ten już znalazł sobie dziewczynę.myśle, że o sie odwlecze to nie uciecze i skoro house spotyka sie z kaczuchami tylko po to, żeby Wilson miał więcej czasu dla siebie i sam, to zrozumie też, że jest teraz balastem w tamtym domu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
gehnn
Pediatra
Dołączył: 17 Lis 2009
Posty: 743
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zamku pięciu Braci Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 17:24, 09 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Izoch, PF, no gdzieżby? Przecież Cuddy wykazuje się nie raz brakiem zdrowego rozsądku, a to że jej się wszystko udaje to dla mnie prędzej wynik tego, że jest kobietą sukcesu. Natomiast błędy popełnia i daje się manipulować, czego o Trzynastce powiedzieć nie można, co z niej właśnie Mary Sue robi. Jeśli chodzi o to, czy postać jest interesujące, dla mnie ciekawe jest to, jak Cuddy postrzega świat. Pragnie, żeby wszystko było idealne i nie znosi, kiedy nie panuje nad sytuacją, więc coś sobą jednak symbolizuje. A Trzynastka jest sztywna i tylko łączy w sobie cechy, nie ma w niej nic oryginalnego.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez gehnn dnia Nie 17:24, 09 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Izoch
Okulista
Dołączył: 08 Sty 2010
Posty: 2248
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sammyland Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 10:03, 10 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Ale Cuddy potrafi wszystko! 5 to 9 pokazał nam ją idealną kobietę, która zrobi wszystko - odkryje w mgnieniu oka, kto podkrada leki i dlaczego, zdobędzie ubezpieczenie w ostatniej chwili, jak już idzie do tego zarządu, jest jednocześnie idealną sekretarką (asystentką?), lekarką, administratorką, negocjatorem. W Lockdown - tyle ochrony, policjantów, personelu szuka dziecka i kto ostatecznie je znajduje? Cuddy. Zaskakujące, że przejrzeli wszystkie pomieszczenia, a akurat tego jednego nie. I tylko Cuddy wpadła na to, by tam wejść. Gdyby scenarzyści mogli, zapewne daliby jej moc uzdrawiania ludzi, ale chyba nie planują iść w sci fi.
Hiszpania, ale Wilson kupił to mieszkanie również z myślą o Housie. Więc House, według mnie, ma pełne prawo tam mieszkać. Wilson na pewno planował związek z kimś nowym, niekoniecznie Sam, więc branie ze sobą House'a do nowego mieszkania, a następnie robienie wszystkiego, by House był w nim jak najmniej, to idiotyzm.
Nikt nie mówi, że ma rezygnować ze związku (co najmniej tego nie widziałam), ale ma przyjaciela, którym zgodził się zajmować, który ma problemy z psychiką. I takie spychanie go na drugi plan nie jest w porządku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mr Slash
Pacjent
Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:37, 12 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Odcinek był bardzo przyzwoity, a jak na sezon 6 - bardzo dobry
1. Przypadek - w końcu poświęcono na nań trochę czasu.
2. Impreza z Ericem i Chasem - takie dziwne, ale nieźle śpiewa Chase no i "pociąg"
3. Nawet nie przeszkadzał mi wątek Tauba
4. Wątek z 13 trochę nudny (a te pozdrowienia w barze dla lesbijek były za sztuczne), ale 13 była bardzo fajna w tym odcinku (nareszcie )
5. Wątek z Wilsonem: szczerze? Nie mam pojęcia o co chodzi i po co go wygania z domu.
6. Wątek z Cuddy - no nareszcie coś przykrego na koniec, szkoda tylko że wyskoczyli z jak clown z pudełka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
hrabinka_
Pacjent
Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 16:04, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie wiem jak was, ale mnie rozbroił ten motyw z kawą i mleczkiem. Każdy to obrzydzenie przedstawił tak kapitalnie! I końcowa mina House'a + pokazanie, żeby już wyszli zająć się pacjentem. Jak dla mnie mistrzostwo!!!
Taub.. No coż, wątek z Taubem chyba się nieco za bardzo przeciąga .
13 rozwalająca w tym odcinku. Propozycja pójścia do "baru dla lesbijek" wypowiedziana tak, że brzmi jakby zaproponowała mu wspólny lunch. Uwielbiam ją taką lajtową .
9/10
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tomaszek22
Pacjent
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wągrowiec Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:37, 18 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
8/10
Bardzo fajny epizod, który zapowiada ciekawą końcówkę sezonu. Wątek pacjenta bardzo ciekawy, pierwszy raz od bardzo dawna mnie zainteresował. Końcowa scena wszyscy wiemy dokładnie dokąd ten serial zmierza, no i jakoś muszą się za to zabierać. Bo w sezonie 5 spaprali Huddy niesamowicie. Co by tu jeszcze dodać...Aha! bym zapomniał o pociągu, karaoke. To było genialne. Tylko Wilson trochę zachował się jak dureń. Ja rozumiem, że on chce sobie ułożyć życie z Sam. Ale powinien jakoś dzielić czas z Housem. Z Amber mu to wyszło, a tu.
Poprawiłam odstępy po znakach interpunkcyjnych. Na przyszłość, proszę o ich używanie. To ułatwia czytanie wypowiedzi. Dzięki. / pozdrawiam, m-c
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
invisible___
Pacjent
Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:45, 26 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
O lol, a ja myślę co House robi w pokoju z misiami i jakimś dzieckiem ;DD! Odcinek zaczął się zabawnie, ciekawe co dalej ;D
Podobało mi się jak House mdlał, tzn demonstrował żonie pacjenta jak można zemdleć ;D
Szukanie przyjaciela dla House'a ;DD Ale i tak House nie mógłby się zaprzyjaźnić z kimś innym niż Wilson ;D Hahahah karaoke najlepsze ;DD Chase ładnie śpiewa ;> A Foreman i House-genialny chórek ;DD
Ciekawy przypadek medyczny, nawet bardzo. Ale nie rozumiem, dlaczego go zostawiła..
Scena Cuddy-House pod koniec odcinka-oby takich więcej ;D House pokazuje Cuddy, że coś do niej czuje. No, nareszcie coś się dzieje między nimi, niech rozwiną w końcu ten wątek ; )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kamaz
Pacjent
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 9:07, 26 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Odcinek oceniam na 9 z "+" za mocne zakończenie.
Plusy:
+poranek House'a
+lezbijski bar, karaoke
+podpuszczanie ekipy do nowych pomysłów (scena jak chciał wypić kawę z mlekiem pacjenta)
+świetne zakończenie:
C:-Chcę żebyśmy byli przyjaciółmi.
H:-To ostatnie czego ja dla nas chcę.
Podoba mi się otwartość House'a, wkońcu mówi co leży mu na sercu.
Nie podobało mi się:
-wałkowanie tematu Tauba
-lekkie pijaństwo House'a
-to że House trzymał się za wątrobe w gabinecie Wilsona
-odejście narzeczonej mimo iż pacjent świadomie wybrał hetero
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
monika7111
Pacjent
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: NS Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 15:13, 16 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Niestety muszę Was rozczarować, mi także podobał się pomysł z piosenką w barze i oryginalne wykonanie, jednak nie do końca to takie wyjątkowe, dziś doznałam szoku... zobaczcie ten filmik, włączcie go sobie dokładnie w 6 minucie http://www.youtube.com/watch?v=IcVpvsjPhPY
jest to fragment serialu "Tak, kochanie" (Yes Dear) z 2001 roku co warto dodać, czyli ten pomysł w odcinku House był zaciągnięty z tego serialu... trochę szkoda bo myślałam, że nigdy nie dopuszczą się takiego "plagiatu" ;/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
yummycake
Lekarz w trakcie specjalizacji
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 544
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Candyland Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:14, 16 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Ooo faktycznie! Mi się ta scena w barze podobała, ale trochę nie fajnie, że to zerżnęli z innego serialu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sunsire
Pacjent
Dołączył: 11 Gru 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ostrów Wlkp Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 0:47, 12 Gru 2010 Temat postu: |
|
|
Najlepsze w tym odcinku jak dla mnie
KARAOKE
Czejs jako śpiewak
Kurde,on ma genialny głos
Występ świetny,choreaografia i chórki - poprostu padłam i nie wiem,czy dam rade wstać xD
13 i House w lesbijskim barze ;P
Lubie Tauba,serio,ale nie wiem czemu,w tym odcinku mnie denerwował.
A,co do 13:trzęsąca się ręka?
Wg mnie to było specjalnie
Odcinek świetny,było kilka minusów,których nie chce mi się wymieniać,ale czejs singer przeważa.
Zasłużona dyszka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|