|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Na ile punktów oceniasz odcinek? |
1 |
|
0% |
[ 0 ] |
2 |
|
2% |
[ 2 ] |
3 |
|
0% |
[ 0 ] |
4 |
|
2% |
[ 2 ] |
5 |
|
0% |
[ 0 ] |
6 |
|
3% |
[ 3 ] |
7 |
|
3% |
[ 3 ] |
8 |
|
17% |
[ 15 ] |
10 |
|
35% |
[ 31 ] |
10 |
|
35% |
[ 31 ] |
|
Wszystkich Głosów : 87 |
|
Autor |
Wiadomość |
Dark Angel
Nocny Marek
Dołączył: 10 Paź 2008
Posty: 5291
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 69 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 2:02, 29 Paź 2008 Temat postu: 5x06 - "Joy" |
|
|
Data emisji 28 października 2008 r.
Relacja na gorąco, tuż po obejrzeniu odcinka.
Trzynastka wymiotła: "I'm a bitch who knows what she wants"
"Latające oczy" House'a mnie rozmontowały (kto widział odcinek, wie, o czym mówię)
Szkoda mi matki Joy. Widać, że nie miała ani przyjemnego, ani łatwego życia.
Ooooo, dzidziuś! (nie lubię dzieci)
Dialogi House-Wilson są boskie!
Wiedziałam! Wiedziałam, że się rozmyśli!
No i bez komentarza końcówka... 2 tygodnie czekania, heh...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
evi
Messi Oosom Łajf
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 8577
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 26 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądinąd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 2:09, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
więc tak. na świeżo. szkoda, że wiedziałam o kissie przed, trudno.
podobał mi się odcinek. nie. w zasadzie, to nie podobał mi się przypadek. nie wiem, jakiś dziwny. albo może po prostu ja w ogóle nie zwracałam na niego uwagi. nie zainteresował mnie nic a nic. dopiero przy ostatecznej diagnozie się na nim skupiłam
dalej: relacja Cuddy - młoda matka i wszystko, co się zadziało między Cuddy a House'm. to mnie rozbijało, co chwila. moje Huddzinkowe serce radowało się, gdy usłyszałam "knock knock" do drzwi Cuddy. i potrzebowało tego chyba pocałunek był... nie wiem, widziałam lepsze pocałunki same w sobie. ale może ten miał być taki. cieszę się po prostu, że wreszcie do czegoś między nimi doszło.
co jeszcze? pojawiła się Cameron znów - na plus. Chase - minus, bo gościa nie lubię.
no i Trzynastka - jak gdyby nigdy nic. coś mi znowu nie pasuje. z tą dziewczyną robią wielką huśtawkę. raz zaczyna spadać po równi pochyłej, innym razem jest ckliwa, to znów robi z siebie bicz gerl. nie, nie, podziękuję. kręci mi się od tego w głowie.
hm... i pewnie zapomniałam tysiąca spraw. a! House nadgryzający jabłko Wilsona - padłam. ze śmiechu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
rocket queen
Narkoman
Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 3955
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 2:10, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Jestem w szoku. W zupełnym szoku Nie tak miało być!
I nie chodzi mi tylko o Huddy Kissa, ale o zachowanie House'a w stosunku do Cuddy! Doskonale wiedział, że to jeden z najwazniejszych dni w jej życiu i mimo to starał się go zepsuć na milion różnych sposobów! Po dzisiejszym odcinku mam Grega powyżej uszu!
Najpiękniejszy moment odcinka: płacz Joy. Bez dwóch zdań!
W ogóle, muszę ochłonąć...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez rocket queen dnia Śro 2:11, 29 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Katarzyna
Endokrynolog
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 1871
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice/Kluczbork
|
Wysłany: Śro 6:48, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Jakie "good night" ?? Ja się pytam jakie good night?
Co za odcinek... chyba nie jestem w stanie sklecić, nic sensownego. Muszę ochłonąć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
PannaN
Pediatra
Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Katowice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 9:44, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Obejrzałam i... mimo iż jestem zachwycona to mam pewien niedosyt?
Już zupełnie odbiegając od tematu pocałunku, na który czekałam z niecierpliwością, bo mnie ucieszył i zachwycił - reakcja House'a była w jego stylu więc nie mam żalu do scenarzystów, ze tak to rozegrali.
Ale, ale! Jakie mam zastrzeżenia?
- Przypadek taki sobie, tzn. gdyby poświęcili mu wiecej czasu byłby ciekawszy - ale nie o to chodziło w tym odcinku.
- Za mało Kutnera, za mało
- Dałabym więcej Wilsona i jego teorii na temat zachowania House'a
Ale zdaję sobie sprawę, ze nie dałoby się wszystkiego zmieścic w jednym odcinku.
Ale na plus daję jeszcze tekst Toub'a "czy mógłbym kupić kokainę, proszę" rozwaliło mnie.
A 13stki z odcinka na odcinek mniej lubię, ajakś taka... rozchwiana, nie wie czy ma pozować na silną kobietę, czy imprezowiczkę, czy może emogirl...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Holiday
Student Medycyny
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Śro 11:45, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
tyyyyyyyyle czekania na KISS....to czemu czuje że to jakos tak niezręcznie wyszło. A po wszystkim ta chwila kiesy House uświadamia sobie co zrobił i ucieka z prędkością Srtusia Pędziwiatra . Korona odcinka zdecydowanie dla tauba i jego uprzejma próba kupna kokainy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
redorchid
Pacjent
Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:01, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Pocałunek był zabójczy . Może jestem dziwna ale kocham takie sytuacje na granicy nienawiści i miłości . Wątpię w jakąkolwiek kontynuację, ale nie uda im się szybko o tym zapomnieć.
Przypadek mi się podobał (może bardziej od strony emocjonalnej niż medycznej), od początu widać było że coś z tą dziewczyną nie tak - stawiałam na chorobę psychiczną. Ich reakcja kiedy się obudzili po kuracji - niesamowita, obudziła we mnie trochę optymizmu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
V000
Pacjent
Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 12:03, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Odcinek miazga - tyle.
Na koncowce krzyknalem tylko "o kur.....".
Ze House uciekl to chyba nikogo nie dziwi ale jak sie zachowala Cuddy po tym - good night.
Szok dla mnie, thats all.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
rysiaczek
Pacjent
Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:38, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Reakcja -aaaa! jak oni mogli to tak zakończyć. Good night?! Are you kidding?!
Idę chłonąć na lodówce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Martuss
Neurolog
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1633
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:44, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Obejrzałam... Ta ostatnia scena na początku mnie zdziwiła ale... po chwili doszłam do wniosku że gdyby to inaczej zakończyli to house nie był by housem Podobał mi taub jak chciał kupić kokainę Ten tekst był świetny. Co do przypadku to taki średni... może dlatego że poświęcili mu za malo czasu?? NIe wiem.... przybija mnie myśl że na następny odcinek trzeba dwa tygodnie czekać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Muniashek
Endokrynolog
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 1801
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: a stąd <- Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:50, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Hmm... Mój pierwszy komentowny odcinek (postaram się to nadrobić )
Pocałunek ok (zaczynam od końca?). Super, najpierw Cuddy najeżdża na
House'a, potem oddaje kissa. I faktycznie House uciekł baaardzo szybko. Mina Cuddy...
O ile dobrze zrozumiałam, ta dziewczyna chciała jednak odchować dziecko. Zawsze tak jest. I nie wiem, dlaczego. Matki rodzące dziecko już się do niego przywiązują i zawsze z takich akcji wychodzi... No.
Tak, kupowanie kokainy przez Tauba... Bezcenne
Ja 13 lubię, ale faktycznie, huśtają nią na wszystkie możliwe strony. Ale może o to chodzi? Może ma właśnie dawać takie wrażenie niezdecydowanej? Myślę, że scenarzystom o to chodzi. Dokładnie o to.
Za dużo nie zrozumiałam z przypadku, niestety nie jestem na tym poziomie angielskiego.
rocket, zgadzam się z Tobą. Również mam Grega powyżej wszystkiego. Już się robi za wredny. Kurczę... A za co go kochamy?
Tak, płacz dziecka, w ogóle ten pierwszy głos, chwila napięcia...
Ogólnie odcinek nie należy do najlepszych (mimo pocałunku ), ale już coś tam scenarzystom świta Ja i tak będę kochać Birthmarks... ^^
PS Mało Hilsona I była muzyka! Piosenka, jedna, ale była I czy może mi ktoś powiedzieć, co się stało z Lucasem? Nie za bardzo zrozumiałam z poprzednich odcinków...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
iskierka
Pacjent
Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wyspa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 15:54, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
odcinek mi sie nawet podobal, chodz sie troche zawiodlam, mialam podejrzenia ze wcisna kiss na koncu , jak dla mnie byl troche za szybki. Cuddy miala fajana mine po tym pocalunku, byla niezle zaskoczona. Tauba i kokaina, bylo smieszne. Zauwazylam ze Taub bardzo dogryza 13.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tomeks
Pacjent
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 16:55, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ma ktoś napisy, bo chciałbym coś zrozumieć? xd
EDIT:Ależ ja mam na myśli angielskie! Nie jestem ograniczony żeby oglądać tylko po polsku, ale nie mam obycia z językiem, czasami mówią cicho, nie rozumiałbym ich mowy.
offtop. polecam dział Linki/evi
EDIT: Już mam: odsiebie. com/pobierz/850294---02fa.html
Sry, ale widywałem już, że pisano w tematach o odcinkach z tą prośbą, a dział "Linki" jest niewidoczny dla niezarejestrowanych bądź niezalogowanych, nie wiedziałem o jego istnieniu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tomeks dnia Śro 20:17, 29 Paź 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
PannaN
Pediatra
Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Katowice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:09, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Tomeks, napisy będę prawdopodonie jutro wieczorem - najszybciej (przynajmniej w napiprojekt)
Idąc z uczelni przypomniało mi sie kupowanie kokainy i nie umiałam powstrzymać się od szerokiego uśmiechu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez PannaN dnia Śro 17:10, 29 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
ceone
Tygrysek Bengalski
Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1766
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 18:48, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
+
- kupowanie kokainy
- rozmowy Trzynastki z Taubem
- przypadek - naprawdę mnie zainteresował, pierwszy raz od hohohooooo...
- Cuddy przygotowująca się do adopcji dziecka
- HuK !
- Goodnight mnie rozwaliło
- Cuddy płacząca, załamana, w burym sweterku wyglądała PRZEPIĘKNIE !!!
_
- House-Wilson dialogs, bez polotu jakieś ...
- Cam, Chase, Kunter nic nie robili ciekawego, po co oni tam w ogole się przewijali..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
tonsils_hockey
Internista
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 602
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 4/5
|
Wysłany: Śro 18:52, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ok, to czas na to, by się wypowiedzieć
Sama sprawa średnio mi się podobała, to już motyw tej dziewczyny i chorego dziecka był lepszy. Szkoda, że było tak mało Kutnera, Taub o dziwo nawet był znośny, a 13 pozuje na sukę
House + zniszczenie lampki i oblewanie bluzki Cuddy - bezcenne
Cuddy było mi naprawdę niesamowicie żal w tym odcinku, strasznie to przeżywała. Zagrane przez Lisę po prostu idealnie Zwłaszcza ta scena, kiedy matka jej powiedziała, że nie odda dziecka ...
House był jeszcze większym dupkiem niż zawsze - widać tonący brzytwy się chwyta, tak bardzo chciał odciągnąć Cuddy od pomysłu adopcji, że o mało co na głowie nie stawał. Więc tym bardziej dziwi mnie to, że kiedy w ost scenie Cuddy powiedziała, że się podaje, bo drugi raz nie chce przez to przechodzić, wyglądał, jakby go to dobiło jeszcze.
Taub i I would like to buy some cocaine, please - myślałam, że padnę ze śmiechu
No i oczywiście ostatnia scena. Oszzzz kurde, co za chemia, chyba nigdy takiego ładunku napięcia nie widziałam jeszcze w Housie w żadnej ze scen I totalne zaskoczenie - House wykonuje pierwszy krok. Czyli przyznaje się do swoich uczuć. Szok po prostu, to takie nie w jego stylu. No i ten pocałunek ... pasował do nich, i zaczął się właściwie w trakcie kłótni (powiedzmy ), więc tak, jak chciałam
W pierwszym momencie, kiedy wyszedł, to się wkurzyłam. Ale potem sobie uświadomiłam, że bał się, że wykorzystuje chwilę jej słabości. I wyszedł wtedy, kiedy jeszcze był w stanie, bo podejrzewam, że parę minut później byłoby mu o wiele trudniej. Ale jak to mówią "najtrudniejszy pierwszy krok", więc zobaczymy co będzie dalej
Jak na razie chyba jeden z najlepszych odcinków w historii serialu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
bluebell
Pacjent
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:00, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
omg omg omg przed chwilą skończylam oglądać ale cały odcinek przesłoniło mi końcowe ~kissu~kissu
Muszę ochłonąć, obejrzeć jeszcze raz na spokojnie i podnieść szczękę z podłogi xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Przywrócony_id:(1243)
Neurochirurg
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 3012
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 19:19, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
pierwsza rzecz jest taka: wlaczam to bez napisow angielskich, nieco sceptycznie... poglasniam jak najglosniej tylko moge zeby wylapac wszystko i modle sie zeby mowili wyraznie
mialam poczekac z tym odcinkiem do jutra, bo slabo u mnie z czasem, niestety sciagajac odcinek zauwazylam sygnaturke tonsils_hockey i cala zabawa sie dla mnie skonczyla ja bardzo lubie CZYTAC spoilery, ale bez przesady...
no dobra, to musze to teraz zobaczyc.
Boże co za rodzina. "tata w domu, a ja chodze do szkoly".
dziwnie nakrecony odcinek. bardzo duzo przyblizen samych twarzy. Trzynastka, Foreman... etc. i te sceny w samochodzie.
a sam przypadek interesujacy, mam nadzieje, ze niebawem beda napisy, bo kilku rzeczy jednak nie zrozumialam. poci się krwią? woah!
House strasznie wkurzajacy, gdy diagnozowali i nie konczył zdań ;pp
Cuddy bardzo ładnie ubrana w tej kawiarni na spotkaniu z matką. W ogóle fajnie wygląda w tym odcinku! a ta matka bardzo dziwna, mówi jakoś tak wolno, specyficznie.
wiedziałam, że ta matka będzie chora. wiedziałam... wiedziałam!
to traktowanie Cuddy przez House'a. na jej miejscu spodziewałabym się czegoś takiego, ale bez przesady! House! nie kop leżących!
i dłuuuugo trzeba czekać aż pojawi się Wilson...
straszna, straszna scena porodu. prawie krzyczałam przed komputerem "House, wynoś się stamtąd!" i "to właśnie dźwięk, który chcieliśmy usłyszeć" Chase'a. piękna scena.
i tak wlasnie od samego poczatku bylam przekonana, ze cos nie pojdzie, ze to za szybko, ze Cuddy bedzie cierpiec, ze matka bedzie chora, ze dziecko zachoruje, ze matka sie wycofa. taka juz ze mnie pesymistka <_<
co do pocałunku - dobrze, że zadnej muzyki nie było. miałam ręce w ustach i oddychać nie mogłam.
to "goodnight" o cholera!!!
na miejscu Cuddy krzyknęłabym "Ty skurwy.... dlaczego robisz mi jeszcze większy mętlik w głowie".
i miałam nadzieję, że ze sobą się prześpią, że jednak będzie to dziecko <_<
ja chcę kolejny odcinek!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marau Apricot
Ratownik Medyczny
Dołączył: 28 Sty 2008
Posty: 235
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:19, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Podświadomość kazała mi przetłumaczyć "I would like some cocaine please" na "Mogę prosić troszku kokainy?" - to mój opis na najbliższy miesiąc!
Tak jak i niektórzy, i ja ponarzekam trochę na Trzynastkę. Okej, jest to ciekawa postać, jednak traktowanie jej jak motywu przewodniego piątego sezonu jest definitywnie złym pomysłem.
Plusem odcinka jest oczywiście House, który w absolutnie każdej sytuacji okazuje się być House'em. Tak jak stwierdziła Cuddy - na początku powiedział jej wprost, że będzie złą matką, a później, kiedy "wypadało" ją pocieszyć, skłamał. W rezultacie nie poznaliśmy dokładnego zdania House'a na temat adoptowania dziecka przez Cuddy. (Oblewanie kawą (?) było przeze mnie odczytane jako niechęć House'a do dzieci. )
Minus minus minus, duuży minus to nieciekawy przypadek. Na początku myślałam, że halucynacje mężczyzny są początkiem jakiejś choroby psychicznej, czegoś, nad czym House będzie musiał NAPRAWDĘ popracować. W rezultacie, w zgiełku Cuddy, Joy, matki Joy i wszystkiego innego - przypadek okazał się być dodatkiem, a rozwiązanie wcale nie było tak zaskakujące jak zazwyczaj.
Oczywiście, HuK. Absolutnie takie sceny lubię! Jak już napisałam Richie:
Cytat: | To było piękne i romantyczne. Wszystkie sceny tego typu powinny się zaczynać od słów typu "ty skurwysynu" lub "ty dziwko"! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mysle-szerzej
Stomatolog
Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rumia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:51, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
więc może tak od myślników
-House jak to House wszystko na przekór(w stosunku do Cuddy tym razem) i to mi się podobało
-Wilson znowu na swoim starym zaklepanym miejscu.. jeszcze nie wiem czy mi to do końca pasuje
-kolejna strona 13.. ciekawe ile ich jeszcze jest
-więcej Cameron i Chasea +!!
-przypadek medyczny.. hmm nie zwrócił na mnie zbyt dużej uwagi chyba dlatego że na kissa czekałam
-trochę za mało Foremana
-Taub kupującu kokę.. bezcenne
-Cuddy jako mamusia.. myślę że poradziła by sobie w tej roli
-ostatnia scena czyli ten kiss na który wszyscy czekali świetnie się zaczął :d 'ty skurwysynie' był taki bardzo w Housea stylu to znaczy ty skurwysynu->kiss->dobranoc-> i zwiał jakby go oparzyła
Jednym słowem.. opłacało się czekać.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mysle-szerzej dnia Śro 19:54, 29 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Izabella
Ratownik Medyczny
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 19:55, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ponieważ nie ogladałam dopytuje, czy dobrze zrozumiałam KISS.
Ona płakała, on ją pocieszał. Pierwszy pocałował (z zaskoczenia?), ona oddała pocałunek(chętnie?) i co? On wyszedł? O to chodzi z tym good night? Ze wyszedł mówiąc jej takie słowa?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Fandorin
Pacjent
Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wilson's office Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:02, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Ukryta we mnie do tej chwilli fanka HUDDY piszczy "taaak!"
Niezrecznie to jakos wyszło, ale lepiej tak niż romantycznie... itd.
Za mało Kutnera, za mało starej ekipy, znowu 13, mało Wilsona...
nie ma równowagi. Zagadka medyczna interesująca, ale niezbyt dobrze zbudowano napięcie.
Z tego pocałunku bedzie bieda, albo temat na 3-4 odcinki i powrót do normy(tak jak z Voglerem, Titterem i kłótnią z Wilsonem). Tego się obawiam.
Podsumowując: odcinek dosc dobry jak na V serię, czekam na kolejne.
Ps. A jednak dałam radę bez angielskich napisów. czuję się dumna <lol2>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
dycha
Ginekolog
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 2190
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:33, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Odcinek super
Opłacało się czekać na Cuddy Kiss
I te zakończnie...super
I oczywiście "latające oczka" House'a
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
K!
Pacjent
Dołączył: 17 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: nie pamietam Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:46, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
odcinek bardzo ciekawy, choc przypadek medyczny nie powalil.
koncowka po prostu zgniotła : )
mimo wszystko, nie spodziewalem sie pocałunku, a tu prosze.
ogolnie odcinek na duzy +
a i jakby ktos pytal o piosenke, ktora byla pod koniec:
Daniel Lanois - Fire
http://www.youtube.com/watch?v=WjpdBAub11k
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Marla
Ratownik Medyczny
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:55, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
W sumie to dobrze, że nie będzie dziecka. Joy kojarzy mi się z Joy z "My name is Earl" a Cuddy i tak ma kogo wychowywać - House'a.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|