|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
cwankiara
Lekarz Rodzinny
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 880
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:32, 04 Maj 2008 Temat postu: Wszystkie FICKI dozwolone - czyli coś dla każdego |
|
|
FIK:KV
Zweryfikowane przez Richie117
W tym tekście znajdziecie opowieści kilku osób, które będą uważały House`a za kogoś więcej niż przyjaciela ale House uważa tak tylko o jednej z nich, a o której to będzie w ostatnie części
WSZYSTKIE FICKI DOZWOLONE – CZYLI COŚ DLA KAŻDEGO
Część I – James Wilson
Wilson mieszkał u House`a przez jakiś czas, jednak mieszkanie kolegi nadal pozostawało dla niego pewną zagadką. Miało ono w sobie coś magicznego, duszę zamkniętą w tych wszystkich instrumentach zajmujących najważniejsze miejsce zarówno w życiu jak i salonie Grega. Oczywiście nikt poza właścicielem nie mógł ich dotykać.
- Z instrumentem jest jak z żoną, nie należy ich pożyczać sąsiadowi bo kiedyś może nie oddać – mawiał Greg w chwilach całkowitego upojenia Burbonem podczas opijania kolejnego rozwodu James`a.
Wilson często udawał, że już śpi, aby móc wsłuchać się w wypływającą spod palców House`a melodię, która uspokajała ich obu, była natchnieniem zarówno do odkrywania kolejnych zagadek medycznych jak i łatwym sposobem na dziewczyny, które w życiu tych dwóch mężczyzn odgrywały ważną rolę. Obaj byli jednakowo nieszczęśliwi, tylko dlatego aby po chwili znów poczuć pełnie szczęścia w ramionach innej kobiety i analogicznie powrócić do stanu sprzed cudownego zakochania. Żonę można zmienić, kumpla nigdy. Żyło im się razem całkiem dobrze. Te myśli krzątały się po głowie Jimmiego w czasie pomiędzy jednym umierającym pacjentem a drugim, zostały one jednak przerwane nagłym otwarcie drzwi.
- Mam sprawę
-Domyślam się, że po buziaka nie przyszedłeś
- Chodzi o to, że… no jakby ci to powiedzieć… muszę coś ważnego załatwić, zastąpisz mnie w klinice?
- Od kiedy przejmujesz się przychodnią?
- O kiedy przeleciałem jedną pielęgniarkę z recepcji, nie chcę żeby czuła się zawiedziona
- Daj spokój, węszę tu podstęp…
- Ja nie jestem zdolny niczego przed Toba ukrywać, no to żegnam
- Hej, jeszcze z tobą nie skończyłem
- Cóż, ale ja tak, see you
Tym razem ciekawość onkologa wygrała z rozsądkiem. Miał tego dość, był najwierniejszym przyjacielem House`a od lat. Niczym pies pekińczyk, a on co. Jimmy zrób to i tamto. Tyle razy śledził mnie, upokarzał, teraz zobaczy co znaczy gniewny Wilson. Muszę tylko wykonać kilka telefonów do …
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez cwankiara dnia Nie 22:34, 04 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Xsanti
Ratownik Medyczny
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 11:43, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Fajne :d ale cos ten Jimmy kombinuje no zobaczymy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kasinka
Endokrynolog
Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 1859
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: a kto to wie? Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 11:53, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Oho... Ciemna strona Wilsona... Robi się interesująco
ciekawe kto będzie następny...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
cwankiara
Lekarz Rodzinny
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 880
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 14:02, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Część II
Wilson i Cameron
Właściwie sam nie wiedział do kogo powinien wykonać telefon. Był jednak pewien tego, że za chwile pójdzie krok w krok za swoim przyjacielem. Nie mógł dziś racjonalnie myśleć. Ciekawość i podświadoma zazdrość zmusiły go do wystukania numeru Cameron. Wilson miał kilka przyjaciółek. Stacy, Cuddy no i Cameron oczywiście. Pierwsza z kobiet z pewnością nie pomogłaby mu na odległość w żaden sposób, a nawet zaczęłaby podejrzewać, że z Jimmiem jest coś nie tak. Cuddy w złości podwoiłaby, ba kazałaby siedzieć obu w przychodni po kilkanaście godzin w tygodniu, ale Cameron, tak jej mógł zawierzyć.
- Hej, tu Wilson
- Witam, mogę ci jakoś pomóc?
- Mam wrażenie, że House coś kombinuje, tym razem musze wiedzieć co. To dla mnie bardzo ważne
- Mam go śledzić?
- Nie, mogłabyś zastąpić mnie w przychodni na kilka godzin?
- Oczywiście, że tak.
- To do usłyszenia
Wilson, który zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego co właściwie zrobił, wsiadł do samochodu i podążał za kumplem, aż do…
W tym czasie Cameron nie miała ochoty opatrywać biednych pacjentów. Wilson tyle razy rozmawiał z nią o jego przywiązaniu do House`a ale ona nigdy nie przyznała mu się, że uczucie, którym darzyła byłego przełożonego nigdy nie wygasło, a wręcz dojrzewało z każdym dniem, z każdą godziną i minutą. Czuła, że to nie ma przyszłości i jest to tylko uczucie platoniczne. Tyle razy próbowała przekonać siebie, że potrafi znaleźć sobie kogoś stworzonego dla niej, w jej wieku ale serce nadal sprawowało większą władzę nad rozsądkiem. Chase jest świetnym partnerem. Fantastycznie tańczy, czasami gotuje a te upojne noce… Z nikim nie było jej tak dobrze. Ale za każdym razem, z każdym pocałunkiem i dotykiem na miejscu Roberta wyobrażała sobie Grega. To właśnie zniszczyło ten w zasadzie dobry związek, pewnej nocy nazwał Chase Housem. To był dla niego cios poniżej pasa. Tydzień później dowiedziała się, że Robert wyjeżdża na stypendium do Europy i planuje zostać tam raczej na stałe. Nikt tak jak ona nie potrafił mieszać i niszczyć innych jak ona. Była w tym mistrzynią. Właśnie w tym momencie doszła do wniosku, że teraz albo nigdy. Może właśnie w tej chwili Wilson sprzątnie jej Grega sprzed nosa już na zawsze. Pora wreszcie zawalczyć o swoje szczęście i tej drugiej osoby, jakże kochanej i wymarzonej. Kurcze, oni wyszli już jakieś pół godziny temu, jak ja ich znajdę, najpierw jednak musze powiadomić kogoś o zastępstwie w klinice… Cameron trafiła na przechodzącą akurat Cuddy.
- Witaj, mam do ciebie prośbę, nie mogę dziś zostać na dyżurze w przychodni
- A czy dzisiaj nie jest przypadkiem czwartek, dzień House`a?
- tak, ale on miał cos ważnego do załatwienia
- On zawsze ma coś ważnego, no dobrze, już idź
Cameron już jej nie słuchała. Mówiła do siebie w myślach: House był dzisiaj roztargniony, może znajdę coś w jego biurze… - po kilku minutach - w jego laptopie otwarta była strona największego domu handlowego w New Jersey. Gregory House na zakupach?? To już było co najmniej dziwne. Alison wskoczyła do swojego samochodu i pognała w kierunku ulicy gdzie znajdowała się galeria. Zaparkowała i weszła do środka, olbrzymiego budynku.
Wilson wciąż wędrował za przyjacielem. Odwiedzili już sklep z męskimi koszulami i garniturami. James był w szoku tego co zobaczył, nigdy nie spodziewał się tego po tym gburowatym doktorku chodzącym głownie w koszulkach i jeansach . Coś musiało się dla niego zmienić, tylko co??
House był wyraźnie zmęczony, a może doskwierała mu noga. Siadł więc w kawiarni i wyjął swój telefon, a następnie zaczął namiętnie wystukiwać na nim literki.
„ Dostałem silnego ataku bólu. Nie mam tabletek, potrzebuję twojej pomocy. Jestem w galerii Golden Eye. Liczę na ciebie”.
A adresatem tej wiadomości był….
[/b]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Em.
The Dead Terrorist
Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pon 14:08, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Cameron będzie zaborcza. To bardziej zabawne niż władczy Wilson . Ciekawy pomysł, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
*Madziula*
Pulmonolog
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon 14:12, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
super xD Teraz mam tylko nadzieję, że sms jest do Cuddy xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xsanti
Ratownik Medyczny
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 16:31, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
wow ekstra. Pewnie sms będzie do Cuddy znając zamiłowania autorki ale tak chciałabym żeby to była Cameron. Oni naprawdę do siebie pasują
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Holiday
Student Medycyny
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pon 22:00, 05 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
no to kiedy ciąg dalszy?????????????????????????????????
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Pikaola
Stażysta
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 380
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: B-B Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 9:14, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Świetne...
czekam na ciąg dalszy mam nadzieję, że będzie za niedługo ;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
cwankiara
Lekarz Rodzinny
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 880
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 12:47, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy kolejne części wam się spodobają, ale wpadłam na nie dopiero dzisiaj, wiec musicie poczekac cierpliwie ja sie skoncze uczyc
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xsanti
Ratownik Medyczny
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 13:13, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
czekam, czekam, niecierpliwie się, czekam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
lisa
Stomatolog
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 942
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 13:27, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
no to czekamy, niecierpliwie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
cwankiara
Lekarz Rodzinny
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 880
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 14:31, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Częćś III
Ogólny MIX
Właściwie miała być Cuddy, ale House przez pomyłkę wysłał ją do Cate. Przez roztargnienie nie zauważył tego i dalej nieświadomie zaistniałej sytuacji wsuwał kolejne ciasto za ciastkiem.
Cameron w ciemnych okularach w ehhh dziwnym jak na nią stroju składającego się z czarnej skórzanej kurtki, krótkiej jeansowej spódniczki, czarnych kabaretek i kozaczków, siedziała kilka stolików dalej, Wilson stał w odległości 10 m również ubrany całkiem na czarno i nie spuszczał Grega z oczu.
A cóż biedna Cuddy siedziała sama w swoim gabinecie. Olała klinikę i wszystko co było związane ze szpitalem. Była przybita i taka nieswoja. Kolejny raz spojrzała w kalendarz - Dziś 21 maja, nie pamiętam które to już urodziny, skończyłam odliczać już dawno. Nikt o nich nie pamiętał - Na początku pracy jako administrator szpitala urządzała przyjęcia, były kwiaty, kaloryczne czekoladki i życzenia. Teraz już jej to nie cieszy. Woli spokój, samotny wieczór przy lampce czerwonego wina, troszkę użalania się nad sobą, podsumowanie wszystkich sukcesów i porażek, przeanalizowanie kłótni z House. Ostatnio ciężko było jej się przyznać do tego, że praca w szpitalu zaczęła ją nużyć, przychodziła tam tylko dla niego, dla Grega, dla tych sporów, aby mógł patrzeć się w jej dekolt . To jedyna cecha jej kobiecości, która jeszcze pozostawała w niej, ale i którą z wiekiem straci będąc samotną. No nic, ale trzeba się wziąć w garść – Cuddy wstała i podeszła do lustra- może małe zakupy, co? Pamiętasz tę śliczną czerwoną i co najważniejsze krótką sukienkę w jednym z najdroższych sklepów w tym olbrzymim centrum handlowym… jak on się nazywał… coś z okiem, no mniejsza o to. Ja sobie poprawie humor wydając majątek na sukienkę, House będzie się miał na co gapić ukradkiem. Everybody will be happy. Ruszyła w kierunku samochodu .
Natomiast do niby randki zaczęła się przygotowywać Cate. Była bardzo podekscytowana. Pomyślała, że tabletki są tylko wymówką, a House jest księciem z bajki stworzonym właśnie dla niej. Myliła się jednak w obydwu sprawach bo ani to była randka ani Greg raczej na księciunia (przynajmniej dla niej) nie wyglądał. Ubrała się ekstrawagancko i kokieteryjnie, wiedziała, że doktorek ma słabość do pięknych i wyzywających kobiet. Wsiadła do swojego auta i skierowała się w stronę umówionego miejsca.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez cwankiara dnia Wto 15:58, 06 Maj 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
lisa
Stomatolog
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 942
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 14:43, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
dlaczego pomylił numery, dlaczego?!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Couvert de Neige
Stomatolog
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 956
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 16:49, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
mam głupie pytanie kim jest Cate? O_o jestem po 3 serii. Czy o czymś nie wiem?
Pomysł i wykonanie cudowne. ^^ Czekam czekam czekam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Xsanti
Ratownik Medyczny
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:50, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Bo jest nieuważny ale już czekam jak rzuci Cate cos "miłego" na powitanie żeby nie miała złudzeń że się pomyliła
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Holiday
Student Medycyny
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Wto 16:58, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
o nie tylko nie Cate. House musi wybrac Cuddy lub Cameron i koniec!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Richie117
Onkolog
Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 39 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: w niektórych tyle hipokryzji? Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 17:01, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Cóż - kompletny galimatias I znów House jako "Bóg seksu" :wink:
Nie liczę na Hilsonowe zakończenie, ale na wszelki wypadek wpadnę poczytać
Świetna literatura
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
*Madziula*
Pulmonolog
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto 17:12, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
lisa napisał: | dlaczego pomylił numery, dlaczego?! |
no właśnie? dlaczego Cuddy ma urodziny... może ma prezent dla niej^^
Ale Cuddy jedzie do galerii xD
Wyobrażacie sobie to spotkanie House i 4 osób które go kochają.... (co za orgia )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Em.
The Dead Terrorist
Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Wto 18:38, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Biedny Greg, nie wie, że jest osaczony . A zbiorowa orgia mnie rozwaliła - jak to było po angielsku? Gang Bang? Nie mogę się doczekać komentarza House'a na widok Cate. Chociaż te jej wyobrażenia "księcia" mi do niej nie pasują, bo ona w sumie ani razu nie dała się zaskoczyć zachowaniu Grega. Ale to tylko takie moje odczucia...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuczek
Lucky& Lovely
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:28, 18 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Bardzo fajny fik, czekam na kolejną część. Rozbawiło mnie jak Cam i Wilson, prezbrani obserwowali Housa - świetne . I nawet zrobiło mi się żal Cuddy. A co do Cate... nie przepadam za nią :wink: , ciekawa jestem miny Housa jak ją zobaczy zamiast Cuddy i jak pozostała dwójka się ujawni. Będzie ubaw
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Narenika
Forumowy Vicodin
Dołączył: 28 Sty 2008
Posty: 6167
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 105 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 18:46, 18 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
ROTFL Faktycznie niezły galimatias A ja.. cóż... uwielbiam farsy - pasjami!
Zatem czekam na Grand Finale niecierpliwie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Przywrócony_id:(1243)
Neurochirurg
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 3012
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:48, 18 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
taaaaaaak!
uwielbiam House'a jako boga seksu
świetny pomysł!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
madziax
Fasolka
Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 3188
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: puszka Pandory Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 20:26, 20 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Szybko szybko. Muszę sie naćpać fikami, zdjeciami itd bo w poniedziałek jade na zieloną szkołę wracam w środe [26-28.05] No i jak ja wytrzymam bez House ?! Wilsona?! Cuddy hę?! a nawet Amber która nie żyje ?! Pomocy
Haha. Dobry ten fik. Oby tak dalej jeszcze foreman i chase powinni tam przyjechać xD.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
cwankiara
Lekarz Rodzinny
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 880
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:27, 21 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
To już jest koniec:)
Obie panie spotkały się na parkingu. Po krótkiej pogawędce (Cate nie zapomniała pochwalić się randką z Housem), wspólnie udały się na pierwsze piętro. Cuddy myślała tylko o tym, aby jak najszybciej pozbyć się natrętnej lekarki, która cały cza sopowiadała jaki House jest cudowny, przystojny i utalentowany. Kiedy dotarły na miejsce z głośników zaczęła płynąć muzyka. Delikatne szarpnięcia strun koiły zmęczone całodniowym szpitalnym hałasem uszy i napajały do rozmyśleń. Po chwili do dźwięków gitary dołączyły się skrzypce, a razem z nimi głos, wysoki, czysty i znajomy głos. Cuddy spojrzała do góry i ze zdumieniem wpatrywała się w znajomą postać nie mogąc dopuścić do siebie myśli kim ona jest. Tradycyjne happy birthday rozbrzmiewało dookoła i nikt już nie miał złudzeń do kogo skierowane są życzenia i cały występ. Do Cuddy podszedł kelner, zaprowadził ją do stolika przy którym grał niezmiernie szczęśliwy Chase. Lisa, zaszokowana tymi wydarzeniami, cała się trzęsła i nie zauważyła, dania ukrytego pod złota pokrywką leżącą przed nią. Po chwili opamiętanie, podniosła ją a w tym samym momencie Gregory zaczął śpiewać dobrze znaną wszystkim piosenkę Stevie Wonder`a „You are the Sunshine of my life”. Na talerzyku zamiast soczystego kurczaka ktos położył małe zawiniątko, a obok karteczkę z tymi słowami:
„ Cuddy moja droga,
Kocham twe dłonie, kiedy podpisujesz zgody na moje wariactwa
Kocham twe oczy, kiedy patrzysz z troską na pacjentów
Kocham nasze kłótnie, kocham je przegrywać
Chciałbym, abyśmy wariowali razem, na zawsze,
Chciałbym być twoim pacjentem, rankiem i wieczorem,
Abyś mogła mnie leczyć swoimi pięknymi oczami
Chciałbym kłócić się z Tobą co chwilę,
Abyśmy mogli godzić się częściej niż to jest w tej chwili możliwe
Zostań Panią House…”
Cuddy wstała, założyła pierścionek na palec, udała się w kierunku sceny i zatopiła swoje usta w ustach Grega.
Happy End
P.S. Chyba o czymś, a raczej o kimś zapomniałam….
Chase wybaczył Cameron i udali się do wynajętego przez niego pokoju. Cate wpadła przypadkiem na Jimmiego, a że była w potrzebie on postanowił się nią zaopiekować i zaprowadził do swojego mieszkania. Niestety, kanapa była dla niego zbyt twarda i musiał przenieść się do sypialni, resztę dopowiedzcie sobie sami….
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez cwankiara dnia Śro 12:33, 21 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|