|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gorzata
Narkoman
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Krk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:34, 11 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
ja też czekam!
Klarense pospiesz się!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Klarense
Pacjent
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 19:37, 13 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Spieszę się spieszę Wysłałam już zbetowany tekst do Zuu, więc Wasza cierpliwość zostanie za niedługo nagrodzona Tak aby podgrzać atmosferę to powiem, że fic jest bardzo udany...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
daritta
Ginekolog
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 2185
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Leszno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 20:52, 13 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie napalaj mnie Klarense
Czekam Zuu na wrzutę.!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 6:51, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
*Zakrada się, wrzuca fik i ucieka. Zza rogu wypatruje komentarzy.*
XVIII Geniastyczny plan
Było już późne popołudnie, gdy nareszcie w trójkę mogli wrócić do domu.
Lisa wsiadła do samochodu na miejsce pasażera, spojrzała w lusterko i poprawiła niesforne pukle wpadające do oczu. Tuż za nią Greg umieścił w foteliku ich małą ,,córeczkę”. Rachel rosła bardzo szybko i z każdym dniem wydawała się swoim rodzicom piękniejsza. Niczym przykładowa rodzinka z telewizyjnych seriali, wracali szczęśliwi, śmiejąc się, rozmawiając i jak przystało na godziny szczytu stanęli w ogromnym korku.
- Właśnie dlatego lubię jeździć motorem. – House westchnął wyglądając przez okno.
Był duszny, lipcowy wieczór, a duża ilość samochodów dodatkowo podwyższała temperaturę.
- Przesadzasz, House. Naprawdę jakby ludzie mieli tylko takie problemy to świat stałby się lepszy.
- Jakoś nie poprawia mi to nastroju. Poza tym ty nigdy nie przestaniesz mówić do mnie po nazwisku?
- Chyba nie – zaśmiała się Cuddy. – Lepiej powiedz o czym tak długo gadaliście z Ann.
- Nie wiem czy mogę ci powiedzieć...
- Możesz.
- Hm... Nie jestem taki pewny...
- Gadaj natychmiast!
- O Wilsonie.
- O czym? – spytała zdziwiona.
- Nie o czym, tylko o kim. James mógłby poczuć się urażony.
- Ale... Przecież ona nawet go nie zna.
- Ale pozna.
- I co z tego?
- Pozna bardzo dobrze.
- House, ty chyba nie myślisz, że...
- Hmm...
- Chcesz swatać ludzi, którzy nawet ze sobą nie rozmawiali!
- Ale pasują do siebie.
- Gadasz jak znudzona życiem stara panna.
- Ale mam rację.
- Sama nie wiem... Może i masz rację...
- Zawsze mam. – Na twarzy diagnosty pojawił się szeroki uśmiech.
- To w jaki sposób masz zamiar to zrobić?
W ten sposób House zyskał pierwszą zwolenniczkę swojego planu. W ciągu półgodziny samochód przejechał kolejny kilometr, a szalone przyszłe małżeństwo wprowadzało poprawki do swojego idealnego planu.
Wieczorem. W domu Lisy, Grega oraz Rachel
- Dziękuję, że nam pomagasz w tych przygotowaniach. – Lisa zwróciła się do siedzącego naprzeciwko Jamesa.
- Ma potrójne doświadczenie. – Wtrącił się ironicznie diagnosta.
- Przestań się mądrzyć. Mógłbyś też w czymś pomóc.
- Jak Lisa chce brać ślub w „małej czarnej” i skórzanej kurtce to służę pomocą.
Cuddy skierowała na niego mrożące krew w żyłach spojrzenie i powróciła do dyskusji z Wilsonem.
Ślub, z wiadomych przyczyn, zaplanowany był tylko cywilny. Miał się odbyć w ogrodzie na tyłach posiadłości państwa Cuddy – rodziców Lisy. Ceremonia zaplanowana została w najdrobniejszych szczegółach. Pozostawała tylko jedna sprawa.
- Wybraliście już świadków?
- Ja już tak. Jutro przekażę jej szczegóły. – Lisa zrobiła krótką pauzę. – A ty, Greg?
Diagnosta wzruszył ramionami.
- Może wezmę Lucasa...
Dwoje jego rozmówców zamarło z szeroko otwartymi oczami.
- Ty chyba nie mówisz poważnie... – Twarz Lisy zrobiła się biała jak ściana.
- Dlaczego? – spytał z kamiennym wyrazem twarzy.
Dwie pary oczu przewiercały go na wylot. W końcu nie wytrzymał i na jego pokerowej twarzy lekko zadrżał mięsień w okolicy ust.
- Wyglądacie jakbyście zobaczyli ducha. – Twarz diagnosty przyozdobił szyderczy uśmieszek. – Powinienem wam zrobić zdjęcie.
Pierwszy odezwał się Wilson.
- Więc tego nie zrobisz?
House pochmurnym wzrokiem spojrzał na przyjaciela i odezwał się grobowym głosem.
- Prędzej bym go nabił na pal...
c.d.n.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zuu dnia Pon 7:56, 21 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gorzata
Narkoman
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Krk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 9:04, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
*zakrada się, rzuca komentarz, ucieka i zza innego rogu obserwuje reakcje Zuu*
popraw numeracje! 18=XVIII!
i jeszcze przed wielokropkiem nie rób odstępu (w kilku przypadkach tak jest)
z błędów, które zauważyłam to tyle
część bardzo fajna!
podobała mi się
a ja Lucasa i tak bym nabiła na pal
jestem ciekawa, co dokładnie wymyślili
mam nadzieję, że następna część pojawi się szybciej niż ta!
Wena!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gorzata dnia Pią 9:15, 14 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
daritta
Ginekolog
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 2185
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Leszno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:56, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Druga.
Nareszcie nowa część.! *skacze,piszczy i wariuje z radości*
I już sam tytuł mi się podoba,bo jest jest "Geniastyczny plan",a nie genialny Więc widze,że moja słownicto się przyjęło
A ja i tak bym Lucasa na pal nabiła
Oł men jaka z nich słit rodzinka
A ile Rachel ma latek w twoim ficku,bo ogólnie to mogłoby być jej więcej.? Ale to tylko taka moja sugestia,bo mam do tej małej słabość
Bardzo mi się podobało
Teraz czekam na weselicho i swatanie Wilsona z Ann
No to łejtam na cd
Pozdrawiam i wena życzę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:53, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Gorzato, dzięki Już poprawiam.
Daritto, dziękuje A co do Rachel to sama nie wiem [fikowy-spoiler] Niedługo zacznie mówić więc nie za dużo. I oczywiście będzie jej więcej. [/spoiler]
I do wszystkich:
Wiem, że ta część skandalicznie krótka i mało wnosząca ale mam nadzieję, że się nie zniechęcicie i wciąż się będzie podobać.
Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuje za miłe komentarze
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zuu dnia Pią 15:57, 14 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
daritta
Ginekolog
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 2185
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Leszno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 16:33, 14 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Zniechęcić się.? NEVER.!
A co do Rachel to sie bardzo cieszę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Klarense
Pacjent
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 9:06, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nom... Miałam nadzieję, że będzie dłużej... No, ale za to będzie jeszcze ciekawiej w następnej części
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 12:32, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Klarense? Jak to się dzieje, że ty wiesz co będzie w następnej części jak ci o niczym nie mówię i dopiero za chwilę ci wyślę....? Czytasz mi w myślach?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Klarense
Pacjent
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 14:13, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Bety mają swój szósty zmysł . Więc pilnuj swoich myśli, bo nie znasz minuty ani godziny... moja droga Zuu
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Klarense dnia Sob 14:17, 15 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:21, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Witam! To znów ja. W ramach wynagrodzenia - następna część. Zostawimy na chwilkę Jamesa w spokoju i zajmiemy się Huddy. \
Mam nadzieję, że miło się wam będzie czytać.
Pozdrawiam
[Nie czepiajcie się proszę szczegółów. Zawsze byłam tępa z geografii, tak więc przyjmijmy, że w odpowiednich miesiącach pogoda w Nowym Jorku jest podobna jak w Polsce Przepraszam za tego typu utrudnienia.]
XIX Niespodzianka
Był poniedziałkowy poranek. Promienie słońca przenikały przez okna, budząc domowników subtelnym blaskiem. Powieki mężczyzny zadrżały i lekko się uchyliły. Spojrzał na zegarek.
- Lisa, obudź się. – Szepnął, a jego ręka delikatnie przesunęła się wzdłuż jej ramienia.
- Nie chcę...
- Jest już ósma.
Lisa przekręciła się na bok i spojrzała na niego.
- Która?
- Dokładnie to dwie po ósmej.
- Rano? – Jej głos stał się jakby trochę bardziej nerwowy.
House skinął głową.
- O cholera! – Cuddy wyskoczyła z łóżka i pośpiesznie zaczęła się szykować.
- Co się stało? – spytał wstając powoli.
- Za pół godziny mam ważne spotkanie. Za nic nie mogę się spóźnić. Inwestorzy nie będą czekać.
Diagnosta przeciągnął się, ziewnął i powiedział:
- Jak kocha to poczeka...
Lecz Cuddy nie miała czasu na głupie pogawędki. Po trzykrotnym rozsypaniu zawartości torebki, wylaniu kubka kawy i nieudanej próbie chodzenia w dwóch butach na różnych obcasach była wreszcie gotowa do wyjścia.
- Za chwilę powinna przyjechać Nancy i zająć się Rachel. Postaraj się być punktualnie w pracy.
Ucałowała go i wybiegła z domu.
W holu zapadła nagła cisza. House spojrzał na Rachel. Delikatna, dziecięca buzia otoczona blond włoskami kryła w sobie duże, bursztynowe oczy.
- Wyrośnie z ciebie niezła ślicznotka – powiedział biorąc ją na ręce. Dziewczynka odpowiedziała na to najpiękniejszym pod słońcem uśmiechem.
Mijały minuty, kwadrans, godzina... Nie, diagnoście bynajmniej nie śpieszyło się do pracy. Nancy nigdy nie była zbyt punktualna, jednak w tej sytuacji postanowił zadzwonić do niej. Odebrała dopiero po kilkunastu sygnałach.
- Bardzo przepraszam, ale miałam drobną stłuczkę w drodze do pracy. Niestety nie mogę zająć się dziś Rachel.
Po tej krótkiej rozmowie Greg rozłączył się i zadzwonił ponownie, tym razem do Lisy. Po chwili dobiegła go cicha melodyjka spod kanapy w ich własnym salonie. Rozłączył się i zajrzał pod mebel. Oprócz pokaźnego kłębku kurzu, pustej paczki chusteczek, szminki i paru paragonów znalazł także komórkę Cuddy. Ponownie spojrzał na córkę, tym razem z lekkim zakłopotaniem. Dziewczynka, mimo że nie potrafiła jeszcze mówić, zdawała się rozumieć zaistniałą sytuację, a jej oczka wyrażały taką samą bezradność.
- Trudno, będę musiał cię zabrać do pracy. – Westchnął i po raz trzeci sięgnął po komórkę. Zadzwonił. - Wilson, jesteś jeszcze w domu?
Około dziesiątej samochód onkologa zbliżał się już do PPTH.
- Słodko razem wyglądacie. – Stwierdził z uśmiechem James.
- Nie wątpię. – Odpowiedział krótko House, uświadamiając sobie różnicę w wyglądzie jego i Rachel - czarna koszulka rockowego zespołu a błękitno-różowa dziewczęca bluzeczka. Już wiedział, że to nie będzie zwykły dzień w pracy.
Tymczasem w szpitalu zakończyło się już spotkanie z inwestorami. Pani administrator mogła wreszcie wrócić do swojego gabinetu, wypić kawę i odpocząć chwilę od skąpych inwestorów, denerwujących kontrahentów i innych zarozumialców.
W pokoju było duszno i gorąca, lipcowa pogoda dawała się już we znaki. Lisa upiła kolejny łyk mrożonej kawy i podeszła do okna, aby je otworzyć. Spostrzegła wjeżdżający na parking samochód Wilsona. Przyglądała się temu bez większego zainteresowania. Nie było w tym nic ciekawego, chociaż dziwne, że Wilson się spóźnił. Kierowca znalazł puste miejsce do zaparkowania i zatrzymał się. Z samochodu wyszedł James, a z drugiej strony wysiadł nie kto inny, ale jej własny narzeczony, z ich dzieckiem na rękach.
Zaintrygowana wyszła z gabinetu i ruszyła szybko w stronę szpitalnego wejścia. Chciała dowiedzieć się, co się stało.
Chcecie c.d. ?
[/i]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
daritta
Ginekolog
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 2185
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Leszno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:34, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Pfiersza.!
Jest dużo Rachel.! Dziękuję Ci za to ;*
Mi się bardzo podoba i d*** z pogodą ;P
Bosz. Uwielbiam Hałs z Rachel
Ogólnie bardzo fajnie,bo jest Cuddy,Wilson,House i Rachel i wgl.
No i oczywiście,że chcę cd,wi.ęc czekam
Pozdrawiam i wena życzę
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez daritta dnia Nie 13:43, 16 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gorzata
Narkoman
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 3805
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Krk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 14:07, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Chcemy, chcemy C.D.!!!
co do pogody to chyba w New Jersey ale pory roku wychodzą tak samo jak w Polsce
House zajmujący się Rachel!
bardzo fajna część
chcę szybko następną!!!
Wena!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:21, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Daritto, Gorzato i Klarense trzymacie moją wenę przy życiu Dziękuje *szuka emotikonki ocierającej łzę wzruszenia*
c.d.N.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
GosiaczeQ_17
Proktolog
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 3357
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraina wiecznej młodości Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 14:56, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
O przegapiłam nowe części Ale już nadrobiłam Czekam na następną
Tak fajnie się czyta, a takie krótkie
Pisz, pisz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agnes
Immunolog
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 16:02, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Ojej... Zakochałam się. House zajmujący się Rachel Za takiego House'a, to ja bym dała wszystko. Wena życzę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 16:40, 17 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Czy już mówiłam, że jesteście wspaniali?
G_17, wiem, że krótkie ale cóż ... nie umiem dłużej Dobrze, że nadrabiasz Dzięki
Agnes, też bardzo lubie takiego housa (może dlatego, że go takiego ymyśliłam ) Dziękuje za komentarz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
CaRoLaInE_97
Ratownik Medyczny
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 180
Przeczytał: 169 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Stalowa Wola Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:02, 19 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
*Wychodzi na balkon i skanduje: "Chce następną część! Chcę następną część!" *
Troszkę się opuściłam w komentowaniu fików na Horum, ale chociaż w małym stopniu postaram się to nadrobić
Stwierdziłam, że czytanie tylko nowych części nie będzie miało sensu, zwłaszcza, że pozostałe czytałam dość dawno i dlatego przeczytałam cały fik od początku
Ty wiesz, że ubóstwiam tego fika?
*Znowu wychodzi na balkon i skanduje: "Lucas na pal! Lucas na pal!" Udzielił mi się fikowy nastrój
Czekam z wielką niecierpliwością na kolejne części i życzę Ci puchatego Wena! :8
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:42, 19 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Dzięki
Postaram się
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Cutthroat_Bitch
Pacjent
Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wiesz, że to ja? Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 6:12, 01 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Lynn ma racje. Przesadzasz z Hey Poza tym o co chodzi z tymi miesiącami? W jednej części jest koniec sierpnia, w następnej czerwiec a w ostatniej lipiec???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
marguerite.
Epidemiolog
Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Debrzno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 9:52, 03 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Boże!
Ja tak zawsze mam. Jeśli ktoś pisze coś fajnego, ja zawsze orientuje się dopiero po jakimś czasie.
Przepraszam.
Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba. Wszystkie części. Beż wyjątku.
Nie będę komentować wszystkich dziewiętnastu części, bo to nie miałoby sensu.
Poczekam do następnej.
Wena!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 9:19, 12 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Cutthroat_Bitch - skończyły mi się już pasujące piosenki więc więcej nie będzie A co do miesięcy to przepraszam. Poczytam teksty i postaram się wyszukać ewentualne błedy. Dziękuje za zwrócenie uwagi
marguerite. - Dziękuje za bardzo miły komentarz, mam nadzieję, że wasza cierpliwość wytrzyma jeszcze trochę bo czuje, że najwcześniej napiszę cokolwiek po wystawieniu ocen, później znów was opuszcze a w wakacje ... sami zobaczycie. Jeszcze raz dziękuje za wszystkie komentarze i postaram się was nie zawieść
E:
C_B - Poszukałam, poprawiłam co mogłam z tymi miesiącami ale nie znalazłam w którym rozdziale był sierpień
W każdym razie jest druga połowa lipca, za chwilę sierpień
CDN ...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zuu dnia Pon 8:00, 21 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zuu
Internista
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:32, 14 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ojejjejj... Ale jestem wredna zostawiam Was na tak długo ...
Przepraszam
Mam nadzieję, że ktokolwiek jeszcze pamięta co się działo ostatnio, przeczyta i skomentuje
Znów krótko ale lepiej tak niż nic
Miłego!
XX To twoje dziecko!
Gregory House niespiesznie wysiadł z samochodu. Szedł, w stronę szpitala, niepewnym krokiem, chwiejąc się lekko z powodu jak zwykle bolącej nogi. Obok niego dzielnie maszerowało blond stworzonko, mocno trzymając się ręki opiekuna. Towarzyszył im także James, który z wyraźnym rozbawieniem patrzył na nową rolę swojego przyjaciela – rolę niańki.
Taki właśnie obrazek zastała Lisa Cuddy, która wyszła im naprzeciw. Przywitawszy się szybko, wzięła na ręce Rachel i przytuliła mocno. Nawet wychodząc do pracy na te kilka godzin, tęskniła za swoim największym skarbem.
W krótkiej rozmowie diagnosta wyjaśnił pojawienie się w pracy z dzieckiem i oddał narzeczonej telefon komórkowy. Cuddy, z wdzięcznością przyjęła zaginiony przedmiot po czym znów zajęła się Rachel. Spojrzała na jej małe, wesołe oczka i ucałowała w czoło.
- Mamooo... a ja nie dostanę całusa? – spytał House robiąc krok w jej stronę.
- Nie – odparła krótko Lisa, a na jej twarzy pojawił się złośliwy uśmieszek. – W zamian dostaniesz pacjenta – mówiąc to podała mu granatową teczkę z dokumentacją medyczną.
House otarł wyimaginowaną łzę po czym otworzył teczkę. Szybkim spojrzeniem ocenił, że pacjent jest godny jego uwagi, tak więc udał się w stronę szpitalnego wejścia. Jego plany zostały jednak szybko poskromione słowami Lisy:
- Greg, weź Rachel. Ja muszę zaraz wracać do pracy.
On odwrócił się gwałtownie i spojrzał na nią jakby nie rozumiejąc jej słów.
- Ty się nią zajmij. Mówiłaś, że tak za nią tęsknisz to teraz masz.
- Nie mogę. Zaraz zaczyna się konferencja ze sponsorami, na której zresztą powinieneś się teoretycznie pojawić, ale to przemilczmy, a od tej konferencji...
- ... zależy czy szpital dostanie kilka dolarów mniej czy więcej od jakiegoś zakompleksionego bubka śpiącego na forsie. Zgadłem?
- Tak jakby! – Cuddy na chwilę zatkała córce uszy. - Ale do cholery! Od takich zakompleksionych bubków dostajemy górę pieniędzy na pokrycie, między innymi, kosztów tych durnych rozpraw sądowych w których oskarżony jest głównie oddział diagnostyczny!
- To nie moja wina, że pacjenci są przewrażliwieni. A poza tym możesz więcej wynegocjować z dzieckiem na rękach. Bobasy z dużymi oczami robią wrażenie na inwestorach. – Na jego twarzy pojawił się wredny uśmiech.
- Jesteś bezczelny! A poza tym i tak postawię na swoim.
- Akurat... Jesteś dyrektorem! Zmuś któregoś pediatrię do zaopiekowania się dodatkowo jednym dzieckiem.
- Nie mogą.
- Pielęgniarki?
- Zajęte.
- Przychodnia?
- Nigdy w życiu!
- Onkolog?
Oboje spojrzeli w stronę Wilsona.
- Jeszcze czego! – odparł James – Naprawdę nie mogę.
- W takim razie bierz Rachel i nie marudź. – mówiąc to Cuddy podała dziecko przyszłemu towarzyszowi życia i odeszła pewnym krokiem z wysoko podniesioną głową.
- Powodzenia, stary. – James poklepał przyjaciela po ramieniu i również poszedł zająć się własnymi sprawami.
W tej chwili w głowie diagnosty pojawiła się myśl, że chyba został pantoflarzem...
Proszę o miłe komentarze Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
daritta
Ginekolog
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 2185
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Leszno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 20:33, 15 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Pfiersza.!
Meeen... Ale się naczekałam...
I musiałam sobie ostatnie zdanie przypomniec z ostatniej częśi,bo już nie pamiętałam o czym było
No,ale podobo mi się
I teraz House będzie musiał zająć się Rachel.!
Czekam na cd
Pozdrawiam i wena zyczę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|